Wyno si pan, dalej. Tu jest obok chaupa. Podepchniemy wz na podwrko. Pjd spyta, moe nas przenocuj. Nie bdziemy przecie z tym pijakiem siedzieli na szosie. Wz nawali na szosie. Przenocuje mnie pan z on? Samochd postawimy na podwrzu. Mona, czemu nie .. Pomcie, co? Dobra. Gdzie on jest? .. Tu zaraz .. Ej raz, ej raz, rwno! Chwileczk. Trzeba wpierw pomp, koledzy. Powoli! 